Crowdclout – nauka targowania się

Znacie crowdclouting? To od angielskich słów crowd (tłum) i clout (siła przebicia). Trend znany jest na świecie od 2007 roku. Internauci umawiają się w sieci i wspólnie negocjują w wybranym sklepie niższą cenę danego produktu. W Polsce na razie nie widać jeszcze ani crowdclout ani poważnych konsumenckich bojkotów. Za to uczymy się targować, choć inicjatywa idzie od samych sprzedających, którzy zaczynają wykorzystywać aukcje internetowe.

Tesco robi to tak na własnych stronach w ramach akcji promocyjnej:
http://akcje-konkursy-5.tesco.pl/
 
Carrefour wykorzystuje Allegro (na razie testowo). Obecnie w serwisie można znaleźć kilkadziesiąt produktów w branży RTV. Można je licytować lub wybrać opcję „kup teraz”. Możliwy jest odbiór produktu w jednym z łódzkich hipermarketów.
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=12870898
 
A w Stanach Zjednoczonych sprzedaż na eBayu rozpoczął koncern General Motors:
http://gm.ebay.com/
W testowym programie bierze udział 225 kalifornijskich dealerów GM. Ceny za modele Buicków, Chevroletów, GMC oraz Pontiaków zostaną określone przez kupujących. Podobno jeżeli testowa sprzedaż poprzez eBay zakończy się powodzeniem, akcja obejmie całe USA.

Skomentuj

komentarzy

About the Author

Sebastian Umiński
Digital & Innovation Director w Ogilvy & Mather. Specjalista od projektów komunikacyjnych 360 oraz strategii marek w nowych mediach.

Be the first to comment on "Crowdclout – nauka targowania się"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*