Wirtualny seks – to już

LovePalz - wirtualny sex

Myślałem, że o tej ostatniej rewolucji seksualnej usłyszę dużo później, choć ograniczeniem była dotąd raczej technologia. Okazuje się, że przestała być barierą. Wirtualny seks stał się powszechnie dostępny. I jest sprzedawany jako kolejny gadżet do telefonu za kilkadziesiąt $. Poniżej krótki film prezentujący technologię LovePalz. Na początku subtelny kontekst, potem sposób działania pokazany na technicznych schematach. Okazuje się, że rewolucję seksualną można sprzedawać w dość purytański sposób :)

(Jeśli nie widzisz filmu na Vimeo, obejrzyj film na YouTube)

W zasadzie można przestać dziwić się dość ostrożnej komunikacji, bo projekt został zbanowany przez Kickstarter i zbiera fundusze na własnej stronie. Poza tym musi pilnować również restrykcyjnych regulaminów AppStore dotyczących aplikacji, a ta jest niezbędnym elementem całego układu. Nie zamierzam więcej pisać na temat działania. Więcej można przeczytać na stronie www.lovepalz.com.

Odtrąbić jednak należy zbliżającą się rewolucję, która jest wynikiem uprzedmiotowienia seksu i wyseparowania go z emocjonalnej otoczki. Właściwie można zaryzykować tezę, że społeczeństwo przygotowało się mentalnie na takie ">YouTube)

W zasadzie można przestać dziwić się dość ostrożnej komunikacji, bo projekt został zbanowany przez Kickstarter i zbiera fundusze na własnej stronie. Poza tym musi pilnować również restrykcyjnych regulaminów AppStore dotyczących aplikacji, a ta jest niezbędnym elementem całego układu. Nie zamierzam więcej pisać na temat działania. Więcej można przeczytać na stronie www.lovepalz.com.

Odtrąbić jednak należy zbliżającą się rewolucję, która jest wynikiem uprzedmiotowienia seksu i wyseparowania go z emocjonalnej otoczki. Właściwie można zaryzykować tezę, że społeczeństwo przygotowało się mentalnie na takie " />#8222;eksperymenty”. Jeśli produkt zostanie dostarczony po prostu jako kolejny gadżet do iPhone’a, to nikt nie będzie głośno protestował ani się dziwił. Ot, kolejna zabawka dla geeków.

Czy rzeczywiście? Obrońcy moralności będą bić na alarm, jednak trudno nie zauważyć, że seksualne zabawki są już od dawna dostępne na rynku, a nawet weszły do obiegu kulturowego jako symbol kobiety wyzwolonej (najczęściej) lub zabawny prezent na wieczory panieńskie/kawalerskie. Istotne jest co innego: seks przestał być ważnym przeżyciem, stał się elementem dnia codziennego, jako oglądanie TV lub uprawianie sportu. To na takim gruncie zabawki takie jak LovePalz wydają się właśnie czynnikiem przywracającym emocje i uczucia. W końcu: „łączy ludzi”, prawda? I tylko mam przemożne uczucie, że skończymy w dość zimnej,  hedonistycznej i wyzbytej uczuć rzeczywistości, gdzie nawet do seksu nie potrzebujemy dotyku drugiej osoby.

Swoją drogą, jak to będzie brzmieć w Polsce: „pieść mnie LovePalzem”?

Skomentuj

komentarzy

About the Author

Sebastian Umiński
Digital & Innovation Director w Ogilvy & Mather. Specjalista od projektów komunikacyjnych 360 oraz strategii marek w nowych mediach.

Be the first to comment on "Wirtualny seks – to już"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*